artykuł

Rak trzustki

fot. Shutterstock

Czynniki ryzyka raka trzustki

  • Wiek - nowotwór występuje głównie powyżej 60. r. ż.
  • Płeć - częściej dotyczy mężczyzn, choć różnice wcale nie są takie duże.
  • Palenie papierosów - palenie zwiększa ryzyko 2-3-krotnie.
  • Cukrzyca
  • Nadwaga i otyłość.
  • Siedzący styl życia.
  • Wcześniejsza operacja żołądka w chorobie wrzodowej.
  • Dziedziczne zapalenie trzustki - rzadka choroba uwarunkowana genetycznie, polega na nawracających zapaleniach tego narządu.

Profilaktyka

Rakowi trzustki można zapobiegać poprzez rzucenie palenia, utrzymywanie prawidłowej masy ciała, regularny wysiłek fizyczny i zdrową dietę. Okazuje się, że nawet umiarkowana aktywność fizyczna (np. spacer przez 30 minut dziennie) zmniejsza to ryzyko. Z jadłospisu warto wyeliminować tłuszcz zwierzęcy, a wzbogacić go w warzywa i owoce.

Badania przesiewowe

Niestety, pomimo nadziei związanych z oznaczanym we krwi markerem CA 19-9 nie udało się specjalistom znaleźć badania, które pozwoliłoby wykryć raka trzustki we wczesnym stadium. Najczęściej rozpoznaje się tę chorobę na podstawie objawów i badań dodatkowych.

Objawy raka trzustki

Objawy najczęściej pojawiają się wówczas, gdy rak trzustki jest już zaawansowany i objął węzły chłonne, sąsiednie narządy lub nawet dał przerzuty.

75% chorych odczuwa zwykle ból w górnej części brzucha, który może „promieniować" aż do pleców. U prawie połowy na jakimś etapie choroby pojawi się żółtaczka. Jej przyczyną jest zablokowanie przez guz normalnego odpływu żółci z wątroby przez przewody żółciowe do dwunastnicy. Żółtaczce towarzyszy często ciemnienie moczu i odbarwienie stolca.

Stosunkowo częstym objawem jest też świąd. W zaawansowanym raku pojawiają się nudności i wymioty, a upośledzenie pracy trzustki powoduje problemy z trawieniem - szczególnie tłuszczów. Podobnie jak w innych nowotworach złośliwych częsty jest spadek masy ciała, utrata apetytu i depresja.

Diagnostyka

Lekarz, podejrzewając raka trzustki, może zlecić wiele badań dodatkowych:

  • USG, tomografię komputerową i magnetyczny rezonans narządów jamy brzusznej - ultrasonografia jest  najbardziej dostępną i najszerzej wykorzystywaną, przynajmniej na początku, metodą diagnostyki;
  • endoskopową wsteczną cholangiopankreatografię (czyli ERCP) - jest to metoda podobna do gastroskopii, polegająca na wprowadzeniu przez gardło i przełyk cienkiej rurki (endoskopu), przez którą do przewodów żółciowych i trzustkowych wprowadza się kontrast, a następnie wykonuje zdjęcia rentgenowskie;
  • przezskórną przezwątrobową cholangiografię (czyli PTC) - tutaj też wprowadza się do przewodów żółciowych kontrast, ale nie za pomocą połykanego endoskopu, tylko cienkiej długiej igły wkłuwanej do wątroby przez skórę;
  • laparoskopię - metoda, w której endoskop (laparoskop) z kamerą na końcu wprowadza się nie przez przełyk, tylko przez małe nacięcie w brzuchu;
  • ultrasonografię endoskopową - lepsza niż „zwyczajne" USG, ponieważ głowica znajduje się bliżej trzustki.

Ostatecznym potwierdzeniem rozpoznania raka trzustki musi być biopsja i zbadanie próbki tkanki (komórek) pod mikroskopem.

Leczenie

Tylko w niewielkiej liczbie przypadków możliwy będzie zabieg operacyjny, dający nadzieję na całkowite wyleczenie. Najczęściej wykonuje się tzw. operację Whipple'a (lub jej modyfikację), polegającą na usunięciu głowy trzustki, dwunastnicy, pęcherzyka żółciowego i części przewodu żółciowego wspólnego. Czasami konieczne może być usunięcie całej trzustki (pankreatektomia) razem z pęcherzykiem, przewodem żółciowym wspólnym, śledzioną, a często również z kawałkiem jelita i żołądka.

Jako uzupełnienie operacji stosuje się radioterapię i chemioterapię. Metody te wykorzystuje się samodzielnie wówczas, gdy operacji nie można wykonać.

Duże nadzieje wiązano z wprowadzeniem do chemioterapii nowego leku - gemcytabiny (dostępnego również w Polsce), u wielu chorych uzyskano poprawę, jednak średni czas przeżycia, mimo stosowania leku, nie przekroczył 8 miesięcy.

Bada się obecnie zastosowanie hormonoterapii, szczepionek (mających pobudzać organizm do walki z nowotworem) oraz tzw. inhibitorów transferazy farnezylowej.

Niestety wyniki leczenia tego nowotworu są bardzo złe - 5 lat nie przeżywa nawet 5% chorych.

Ocena

Podobne artykuły

Multimedia

fot. Shutterstock
Komentarze
Komentarze
Obrazek użytkownika ANA2
ANA2 ndz., 13/05/2007 - 17:10
21.01.2007 na raka trzustki zmarła moja najukochańsza Mamusia miała tylko 55 lat.
Obrazek użytkownika grzegorz
grzegorz wt., 19/06/2007 - 13:16
witam, u mojej mamy zdjagnozowano zaawansowanego raka trzustki 3 lata temu. w zeszłym roku wykonano operacje radykalną. Lekarze są bardzo zdziwieni i zaskoczeni bardzo dobrym stanem zdrowia . Mama jeździ na rowerze i cieszy się znów zdrowiem. ma 63 lata.
Obrazek użytkownika marzena
marzena ndz., 21/10/2007 - 19:00
trzymajcie się dziewczyny, ty i mama. Musiciee natchnąć się optymizmem, on czyni cuda. Mój wujek choruje na raka trzustki, wszyscy trzymamy kciuki. Będzie dobrze :)
Obrazek użytkownika ania
ania czw., 07/02/2008 - 14:58
Do Smutas: Sluchaj, wiem co czujesz..mam podobna sytuacje i jest mi rownie ciezko! Wiem ze zadne slowa nie ugasza bolu i bezradnosci jaki sie w takiej sytuacji czuje;(... ale wiedz jedno dopoki jest czlowiek jest i nadzieja!!!
Obrazek użytkownika mummy2k
mummy2k czw., 14/02/2008 - 11:40
Jestem zupełnym laikiem, ale mogę Ci podpowiedzieć co mógłbyś sprawdzić. U mojego męża stwierdzono hiperlipidemię, która jest podobno chorobą, którą otrzymujesz w spadku po rodzicach. Objawy to wysoki poziom cholesterolu, tróglicerydów, podwyzszony poziom cukru we krwi. Właśnie po raz drugi w ciągu roku trafił do szpitala z zapaleniem trzustki. Lekarz mówi, że może to się wiązać z hiperlipidemią. Tak samo, jak kamienie w nerkach, z którymi ma ciągle problem. Tak sobie myślę, że ma rację, bo na każdą chorobę trzeba patrzeć bardziej ogólnie. Objawy "trzustkowe" u mojego męża: nudności wymioty, lekko żółte białka, ból w górnej części brzucha. Osłabienie. Siada też psychika. Mąż nie mógł pić nawet wody, wszystko zwracał. Na twoim miejscu sprawdziłabym tę trzustkę, bo to cholernie podstępne dziadostwo. Z tego co wiem, to w tej chwili mężowi zrobili USG, a jutro ma mieć tomografię. Wyczytałam w internecie, że USG musi być dobrej klasy, a specjalista je obsługujący również. Łatwo coś przeoczyć. Poszukaj specjalisty gastrologa albo chociaż skunsultuj się z innymi lekarzami. Za pierwszym razem mój mąż trzykrotnie został odesłany przez chirurga do domu z izby przyjęć w naszym szpitalu, po podaniu króplówki przeciwbólowej. Kazali mu iść do poradni chirurgicznej z podejrzeniem choroby wrzodowej. Do dzisiaj dziękuję Bogu, że przyszło mi do głowy poszukać innego lekarza, w sąsiednim mieście. Mielismy szczęście i trafilismy na specjalistą, który w dodatku interesuje się pacjentem. Natychmiast rozpoznał zapalenie trzustki i położył męża do szpitala. Tak sobie myślę, że uratował mu życie. Facet jest chirurgiem, ale podpowiedział nam, aby po wyciągnięciu męża z tego zapalenia, iść do dobrego gastrologa w dobrym szpitalu i przeprowadzić całą diagnostykę. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogłam.
Obrazek użytkownika ejna15
ejna15 pon., 03/03/2008 - 17:53
Moja mama ma raka trzustki, nieoperacyjnego,nacieka na dwunastnice,dwa lata temu dostała żółtaczki,żadnych bóli,zaraz po przyjęciu do szpitala postawiono diagnąze rak trzustki,ma uszkodzony wspólny przewód żółciowy ,jest po ecwp,ma już drugi stend,do odprowadzenia żółci,pierwszy zacisnął guz,po roku i trzech miesiącach od wsadzenia,teraz drogi jest wsadzony od listopada 2007,obecnie mama ma przetaczaną krew gdyż ma ciągłą anemie ,ostatnia transfuzja była 18 stycznia 2008, dzisiaj odebrałam wyniki znów spadła,acha gdy podnosiła się bilirubina dochodzilo do ataków zimna tzw, febry oraz wymiotów.Moja mama zawsze była optymistką lecz dzisiaj jakby się poddała zobaczywszy wynik,acha rak jest złośliwy .Wiem że jak drugi stend się zaciśnie to nie ma szans bo trzeciego już nie zmieszczą,pierwszego nie dalo sie wyciągnąć, niech mi ktoś napisze jak częste są potem transfuzje teraz wystarczylo na miesiąc i dwa tygodnie ,jutro dzwonie do lekarza na ustalenie trzeciej ,nie chcę by cierpiała,
Obrazek użytkownika zoosoioao
zoosoioao sob., 23/06/2012 - 23:12
proszę róbcie tomografię jak coś niepokoi, u mojej mamy żaden lekarz w usg nie widzi raka trzustki,widać tylko przerzuty na wątrobę.Dopiero na tomografi z kontrastem widać go.
Obrazek użytkownika JOLA
JOLA czw., 23/09/2010 - 08:28
Moja mama z tą wstrętną chorobą walczyła półtora roku, była taka dzielna, tak walczyła ,tak bardzo chciała żyć, Zmarła 26,06,2010r BARDZO MI JEJ BRAKUJE BYŁA NAJCUDOWNIEJSZĄ MAMĄ.NA ZAWSZE POZOSTANIESZ W PAMIĘCI ,
Obrazek użytkownika dora
dora pt., 24/09/2010 - 07:56
Nie mam zbyt wielkiej rodziny siostra jej sy mama.tate stracilam 8 lat temu w wieku 16 lat babcie rok pozniej w tym roku sie dowiedzialam ze mama ma raka trzustki wziela 2 serie chemi nic nie dało goz sie powiekszyl ma anemie cukrzyce i sa przezuty do watroby mowie zeby walczyla ale zaczyna sie poddawac cierpi bardzo rozmawiam z lekarzami ale nic do mnie nie dociera wierze ze bedzie dobrze najgorsze ze nie wiem ile czasu jej zostało moze ktos z was mi odpowie jak dlugo waszym bliskim udało sie walczyc z tym cholernym skorupiakiem?
Obrazek użytkownika JOL
JOL pon., 27/09/2010 - 08:10
Bardzo mi przykro że i Twoja mama choruję na tą okropną chorobę.Moja mama odeszła, rozpoznanie choroby było zbyt póżne nic nie mogliśmy zrobić tylko jedno byliśmy z nią do końca i nie traciliśmy nadzieji.
Obrazek użytkownika GRZEGORZ
GRZEGORZ wt., 12/10/2010 - 08:51
PROBLEM JEST NATURY NASTĘPUJACEJ!! GŁOWNA PRZYCZYNA POWSTAWANIA RAKA -JEST KANCEROGEN KTURY ODKŁADA SIE W LINFIE.TO GŁÓWNIE CHEMIA!JEST JEDYNY SPOSÓB ABY USUNAĆ PRZYCZYNĘ RAKA.
Obrazek użytkownika Dorota
Dorota śr., 27/10/2010 - 09:00
Mój tato po zdiagnozowania raka trzustki żył jeszcze 2 miesiące.Straszne to były miesiące.Umierał w ogromnym bólu.
Obrazek użytkownika ŻONA
ŻONA czw., 25/11/2010 - 17:50
Mój mąż ma 46 lat wczoraj zdiagnozowano mu raka trzustki, przerzuty do wątroby, zakrzepicę żyły wrotnej i żylaki przełyku i nie wiem jak mam dalej z tym żyć...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obrazek użytkownika Maria
Maria ndz., 05/12/2010 - 18:46
Dziękuję wam wszystkim za szczegółowe opisy przypadków tej choroby u waszych bliskich. Mam obraz tej okropnej choroby , dość jasny. Moja swatowa też na nią cierpi. Nie wchodzi w grę operacja. Jedynie chemia. Wierzę jednak w potęgę i siłę chęci życia i zwalczenia jej . Może cuda się zdarzają. Maria
Obrazek użytkownika becia
becia śr., 08/12/2010 - 20:50
miesiac temu na raka trzustki zmarl moj tatus.coroba bardzo szybko postepowala.z miesiaca na miesiac wyniszczala organizm .od momentu zdiagnozowania do smierci minal zaledwie rok .tata umarl bardzo cierpial..
Obrazek użytkownika ewa
ewa wt., 25/01/2011 - 20:19
moja krewna choruje na raka trzustki, w marcu ubiegłego roku zdiagnozowano u niej tę chorobę, w kwietniu miała operację, niestety nic nie usunięto. Obecnie jest leczona paliatywnie, trzyma dietę , trochę dokucza jej depresja ale trzyma się dobrze. Oby tak dalej , ważne w tej i każdej innej chorobie aby w miarę możliwości być dobrej myśli i nie załamywać się. Pozytywne nastawienie może czasem przedłużyć życie .
Obrazek użytkownika tomek
tomek śr., 09/02/2011 - 18:45
prosze pomozcie. moze grzegorz. moja dziewczyna ma raka trzustki. lekarze nic nie robia. jak sie pozbyc skurczydziada.co jest najlepsze?. daja jej 3 miesiace
Obrazek użytkownika Wioletta
Wioletta pon., 14/02/2011 - 06:28
Witam serdecznie mam 39 lat i z rakiem trzustki walczę 17miesięcy .Mam przerzuty do wątroby i węzłów chłonnych zaotrzewnowych . Pierwszym objawem mojego raka był potworny ból nie ustępujący po lekach przeciwbólowych. Jestem bardzo pogodna i mam dobre nastawienie psychiczne co w tej chorobie wiedzie prym .Wszystkich serdecznie pozdrawiam, nie dajcie się, choroba to nie wszystko nie pozwólcie jej odebrać cennego życia . Kochajcie to co was powala z nóg a łatwiej będzie z tym walczyć .Miłego dnia Wioletta mam syna który ma 14 lat i to nastepna motywacja do życia .
Obrazek użytkownika Załamana
Załamana sob., 30/04/2011 - 16:32
Prawdopodobnir mój mąż ma raka trzustki bardzo się boję on też boi sie iść do lekarza że to jednak okaże się prawda
Obrazek użytkownika ann
ann sob., 07/05/2011 - 17:39
trzymam kciuki za Was wszystkich, ktorzy chorujecie na ta przekleta chorobe! wierzcie, ze bedzie dobrze, bo musi byc dobrze!
Obrazek użytkownika wioleta
wioleta czw., 28/07/2011 - 06:24
moja mam zamrła po dwóch latach cierpienia na raka trzustki z przerzutami do wątroby miałatylko 39lat i maleńką córeczke która miała 2latka no i ja miałam 15lat
Obrazek użytkownika ewelina
ewelina pt., 12/08/2011 - 16:52
Moj najukochanszy Tatus zmarł 30 cczerwca2011. Z rakiem trzustki walczyl 4 miesiace, byl bardzo dzielny. Do konca wierzyl ze wyjdzie z tego, przyjmowal chemi,ale nic nie pomogla.Ostatniej juz nie dostal bo mial za mala hemoglobine. Tesknie za nim strasznie... Kocham Cie tatusiu
Obrazek użytkownika kamilo22a
kamilo22a pt., 19/08/2011 - 18:46
Mój dziadek ma na 88% raka trzustki który prawdopodobnie dał przerzuty na wątrobę, ciągle mamy nadzieję że te przypuszczenia się nie sprawdzą. Modle się za mojego dziadka i wszystkich chorych, gratuluję ludziom którzy przezwyciężyli tą przeklętą chorobę. I apeluję LUDZIE BADAJCIE SIĘ!!! Jeszcze kilka dni temu myślałem poco się badać minie to nie dotyczy jednak każdego może to dotknąć.
Obrazek użytkownika marika
marika wt., 27/09/2011 - 10:23
witajcie siedzę i rycze walczymy o ojca od roku ma nieoperacyjnego raka trzustki lekarze dawali mu 3 miesiące ale się nie poddałyśmy dostawał chemie i było dobrze guz nie rósł aż do pewnego dnia wszystko zaczeło się walić rodzina namawia nas żebyśmy załatwiły mu miejsce w hospicjum nie chcemy ale czy my damy sobie radę jest coraz gorzej ataki bólu brak sił niska hemoglobina odwodnienie opuchlizna i nasza nie wiedza jak długo będzie żyć jedno wiem na pewno starałyśmy się i nie opuściłyśmy go dawałyśmy mu siłę chociaż same jej nie miałyśmy warto walczyć o chociaż jeden dodatkowy dzień życia lekarze diagnozują chorobę ale nie są bogiem i nie znają daty końca cierpienia tak jak w naszym przypadku nie poddawajcie się
Obrazek użytkownika kaja
kaja pt., 07/10/2011 - 17:06
Rozumiem Wasze cierpienie, ogromna chęć zatrzymania przy sobie ukochanych krewnych, ale....ale walcząc tak zaciekle o każdy kolejny dzień przedłużacie tylko ich agonię. Jeśli kochacie człowieka nie każcie mu cierpieć tylko dlatego,że wy nie chcecie zostać sami. Rak trzustki jest najgorszym z możliwych nowotworów, zjadliwy,najczęściej nieoperacyjny i potwornie bolesny....nie każcie im ponadludzkim wysiłkiem być z Wami,POZWÓLCIE IM ODEJŚĆ....Z MIŁOŚCI
Obrazek użytkownika Ryszard
Ryszard sob., 15/10/2011 - 18:12
Jestem okolo 1 rok i 10 miesięcy po operacji raka trzustki i jakoś sie trzymam , mam apetyt i ogólnie czuję sie bardzo dobrze. Chyba miałem wielkie szczęście juz tyle przezyc Operacje miałem 23 grudnia 2009 z poprawką na powikłania 04.01.2010 . Wypuszczony do domu 30 01 2010 i jeszcze musiałem brac chemie , ktorą to odstawilem w maju 2010. Poprostu chodzilem jak pijany po ulicy . Teraz nie żaluje , że dałem sobie spokoj z chemia. żeby jeszcze bylo "wesolo" to wcześniej 23 września 2009 mialem operacje wstawienia zastawki serca i tetniaka aorty gównej ijescze dostawili mi rozrusznik. I powiem wam szczerze , że dziś czuję się wspaniale. Jezeli przeżyję 5 lat po operacji to będe szczęściarzem. Jestem z Gdańska i tu byłem operowany w Uniwersytecie Medycznym. Dziękuję wielu lekarzom za uratowanie mi życia. Może wspomnę Doc Dr Zadrożny i Dr Adamonis czy prof Smoczyński , czy Doktorzy z Kardiochirgugii. Dziekuję Im wszystkim. No a siostry w szpitalu , jakież mile i cieprpliwe dziewczyny. Dziekuję Wszystkim jescze raz. Nie mam jak Im wszystkim podziekować ! Czy wypada pójść zkwiatami ? Ale komu najpierw , bylo ich tylu w szpitalu ! Pozdrawiam Ryszard Adamczuk radamd@wp.pl
Obrazek użytkownika izabela
izabela ndz., 23/10/2011 - 20:22
Tak bardzo wam wspolczuje,sama nie moge pogodzic sie ze stanem mojego taty,we wrzesniu dowiedzialam sie ze ma guza mozdzku duzy,operacje mial 10tego pazdziernika,wynik histo patu rak przerzutowy,nie mozna znalezdzc ogniska pierwotnego,sa trzy mozliwosci ,trzustka,pluca badz przewod moczowy,nie umiem zyc normalnie,patrzac ,wiedzac,a tatus nie chce dalszej diagnostyki
Obrazek użytkownika Ania
Ania pt., 28/10/2011 - 13:44
Witam, moja mama ma podejrzenie raka trzustki z przerzutami do wątroby. Pobrali jej wymaz z trzustki i teraz czekamy na wynik bo bez niego nie można podjąć żadnego leczenia. W tej chwili jest na lekach i plastrach przeciwbólowych. Bardzo schudła i jest słaba. Ma niedokrwistość. Nie wiem co mam robic bije się ze już jest za puźno. Ma 70 lat. Czy znacie jakieś sposoby na spowolnienie tej choroby oprócz chmi? nie chce czekac moze dietą albo jakimiś lekami? przecież cuda się zdarzają. Może znacie jakieś sposoby w kótre lekarze nie wierzą a działają?
Obrazek użytkownika Bożena
Bożena śr., 02/11/2011 - 11:42
Jutro jest pogrzeb mojej Mamy, która zmarła 31 października 2011 roku na raka trzustki. Od postawienia diagnozy do śmierci minęły niecałe dwa miesiące. Siedzę w fotelu patrząc na Jej zdjęcie, przytulam się do Jej szlafroka i wyję z bólu i rozpaczy. Tak bardzo kocham Cię Mamo.
Obrazek użytkownika margiska
margiska czw., 03/11/2011 - 17:26
Dziś dowiedziałam się, że zmarła moja sąsiadka. Wychowywała samotnie 15-letniego syna. Tak bardzo mi ich żal.
Obrazek użytkownika GABI
GABI sob., 12/11/2011 - 21:49
Witam Moja mama zdiagnozowana 07.09.2011 a zmarła 28.10 2011 na raka ogona trzustki, który został wykryty w ostatnim IV stadium z przerzutami, markery przekroczyły wszystkie normy o 1000%, nie podjęto żadnego leczenia, na chemię też się nie nadawała bo za słabe wyniki, dostała skierowanie do hospicjum, ale jej nie oddaliśmy. Wdrożyliśmy leczenie niekonwencjonalne i zdobyliśmy dichlorooctan w postaci soli, wpiszcie sobie w necie DCA niestety z publikacji wynikało,że w IV stadium nie było podanych dawek, ale mimo wszystko nie mieliśmy nic do stracenia i podjęliśmy leczenie za zgodą mamy, która bardzo chciała żyć zaczynając od najmniejszej dawki. Działanie tego sodium polega na tym, że zmusza on komórkę nowotworową do pobierania energii z tlenu tak jak zdrowe komórki, a jak wiadomo komórka nowotworowa pobiera energię z glukozy i nie posiada zakodowanego umierania, żyje do czasu aż żywiciel czyli chory nie umrze,co posiadają zdrowe komórki. Kiedy rakowe komórki zaczynają przekształcać się w prawidłowe powstaje w nich ten kod umierania wiadomo że są uszkodzone przez co same doprowadzają sie do unicestwienia. Moja mama miała za mało zdrowych komórek by mogły sobie poradzić z tą chorobą po za tym w 2 tygodniu po diagnozie nastąpił przerzut na otrzewną a z tego już wyjścia nie ma bo w otrzewna produkuje ciałka obronne organizmu, umierała z pełną świadomością do samego końca mimo ze nie mówiła to słyszała bardzo dobrze wszystko, agonia trwała 3 dni, tak bardzo chciała żyć , tak bardzo ją kocham i tęsknię i tak mi przykro że jej nie powiedziałam prawdy że zostały jej 2 m-ce życia jak mówił lekarz,ona wierzyła w to że jak w każdej chorobie będą etapy, operacje, chemie raz lepiej raz gorzej i tak do kilku lat, oj ile mi jeszcze innych rzeczy robiliśmy,pestki z moreli gorzkiej , olej lniany i czarnuszki, niestety odeszła najukochańsza osoba na świecie , a trauma i ból pozostały. Zyczę wam wszystkim, powodzenia i mam nadzieję ,że komuś sie uda, zielarz od którego mam informacje o DCA , leczy nim też inne nowotwory. Jak ktoś potrzebuje pomocy by opisać przebieg choroby z naszego doświadczenia chętnie opisze więcej w etapach i z dnia na dzień jak to wszystko wyglądało mój email gabi069@interia.pl
Obrazek użytkownika agnieszka
agnieszka sob., 19/11/2011 - 19:40
Moja mama ma nieoperacyjnego raka trzustki.Proba operacji byla 24 sierpnia, ale nic nie wycieli.Zaszyli i odeslali do domu.Mama od wrzesnia jest w domu.Dostaje tylko morfine,ale zupelnie nie jest leczona!Zadnych lekow bo na chemio jest zbyt slaba.Schudla juz 17kg i nagle.......od paru dni jest niesamowita poprawa!!!Odstawilysmy kroplowki,zaczela normalnie jesc i pic......nie wiem co sie dzieje???Mam tylko nadzieje,ze ta poprawa zostanie juz na zawsze.......
Obrazek użytkownika GABI
GABI ndz., 20/11/2011 - 18:20
Prosze poczytaj wszystko co mozliwe o tym preparacie w necie i na Youtoobe wpisz. W naszej telwizji nie było żadnej wzmianki o tym ale w zachodnich tak. Podam Tobie gdzie my zamawialiśmy www.pharma-dca.com, Brat płacił kartą play , powiem ci że do 7 dni musisz czekac na pzresyłkę pocztowa , pzryjdzie w kopercie brązowej , ale podam Tobie jeszcze, że w Polsce jest laboratoroium we Wrocławiu i tez mozna zamówić, ale co i jak to nie wiem bo my wzięliśmy z internetu, wzielismy 100 tkę to na początk wystarczy, musisz w między czasie zanim przyjdzie DCA, szukać apteki lub laboratorium które posida czułą wagę tzw. aptekarską ,zeby rozwazli dawki w mg. Nam się udało w szpitalu wojskowym w laboratorium, ale musiałam im dać jakies dokumenty co to jest ? więc wydrukuj sobie jakieś publikacje z neta na ten temat, żeby sie nie bali ze aszenik ci rozważają. Powiedz mi jakiej części tzrustki jest ten rak , podaj mi wyniki markerów czyli antygen CA i antygen CEA, i zapytam jeszcze czy tata ma juz wodobrzusze ? A czy jeszcze je coś ? Serdecznie was pozdrawiam i życze powodzenia którego zabrakło mojej mamie. Ta strona jest w języku angielskim jak sobie nie poradzisz to tam jest tłumacz na polski troche niezgrabny ale jest. Pisz do mnie jakie sa rokowania od lekarzy i na jakim etapie jest choroba czekam, pozdrawiam.
Obrazek użytkownika artur
artur śr., 18/01/2012 - 14:19
witam mam35 lat , ja tez podejrzewam u siebie raka trzustki, chudne calay czas mimo prawidlowego odzywiania,czasami pobolewa mnie trzustka tak bardziej z lewej stony pod zebrami, czasm tez pobolewaja nerki,badania jakie mialem to usg, morfologia, ob, gastrokopia, kolonoskopia i ostatno rezonans jamy brzusznej bez kontastu, wszystkie badania byly w normie , nawet rezonans nie wykryl tego raka, gdzie moge sie udac zeby poszerzyc diagnostyke na raka trzustki ?
Obrazek użytkownika krzys
krzys sob., 28/01/2012 - 20:53
ten rak to wyrok niestety - w zeszłym roku zmarł mi brat ,żył 8 miesięcy od diagnozy- Steve Jobs żył 6 lat ale też nie dał rady Czy ktoś z Was oprócz chemioterapii stosował coś innego?
Obrazek użytkownika Wiesław
Wiesław pon., 30/01/2012 - 11:56
bardzo prosze jezeli ktos zdobyl lek o nazwie dca dichlorooctan to prosze napiszcie, jak go zdobyc
Obrazek użytkownika iwona
iwona wt., 07/02/2012 - 15:57
Witam kochani. Moja mama zachorowała na raka głowy trzustki w 2001 roku. Została poddana bardzo ciężkiej i rozległej operacji, a następnie rocznej chemioterapii.Chyba to,że mieszka w Niemczech dało jej szansę na bycie z nami jeszcze kilka lat.Kiedy myśleliśmy,że się udało pokonać chorobę, rak powrócił rok temu czyli prawie po10 latach. Przerzucił się na węzły pachwinowe,operacja i chemioterapia nie pomogły,dopiero naświetlania spowodowały spadek markeru. Niestety po trzech mies.okazało się,że są przerzuty do nerki. Miała być operacja,ale z niej zrezygnowano. To był szok dla wszystkich,mama bardzo schudła,ale nabrała wiary, gdy zalecono w listopadzie naświetlania. Nasilały się bóle,wymioty i brak apetytu,ale walczyła dzielnie,wierząc iż musi być lepiej. Poprawa nastąpiła, przyjechała na święta do Polski, jeszcze jedne święta razem z nami. Kilka dni temu wyniki tomografii wykazały,że naświetlania niestety nie były skuteczne. Lekarze zalecili jeszcze chemię którą rozpocznie za dwa tyg. Jest bardzo słaba i załamana,martwię się czy jej organizm to przetrwa, a jeśli nawet to czy terapia zadziała.Zdajemy sobie sprawę,że 10 lat to i tak cud jak zresztą wszyscy mówią. Ale ma dopiero 62lata i bardzo chce dla nas żyć. Mam nadzieję,że się nie podda, będzie walczyła nadal i jeszcze wiele wspólnych świąt przed nami. Kochani nie poddawajcie się, walczcie,trzeba mieć nadzieję. Trzymam za wszystkich kciuki.
Obrazek użytkownika edyta
edyta pt., 02/03/2012 - 22:05
Mój tato zmarł na raka trzustki, o raku dowiedzieliśmy się w poniedziałek, w piątek zmarł, szok, nikt nie przypuszczał, że cos takiego mogło się wydarzyc
Obrazek użytkownika POLAK
POLAK śr., 14/03/2012 - 10:24
CYBER NOŻE W KIJOWIE, NIEMCZECH, SZWECJI I SZWAJCARII SĄ NADZIEJĄ NA LIKWIDACJĘ KOMÓREK NOWOTWOROWYCH RAKA TRZUSTKI, ale jak dotą nie spotkaliśmy się z przypadkiem w internecie, gdzie pacjent informuje o 100% wyleczeniu po zastosowaniu cyber-nożą.Pozostaje pasta dr, BUDWIG albo 42 dniową kuracja sokowo-warzywna dr. Breussa, która miała uratować kilkaset osób a nawet kilka tysięcy
Obrazek użytkownika POLAK
POLAK czw., 29/03/2012 - 09:11
Sz. Państwo powiem coś, co BYĆ MOŻE wywoła ogromny sprzeciw lekarzy-onkologów i wielu pacjentów oraz członków ich rodzin. RAK TRZUSTKI, PO ZASTOSOWANIU METOD NIEKONWENCJONALNYCH JEST W 100% WYLECZALNY NIEZALEŻNIE OD STADIUM.Sz. Państwo, jeżeli zastosujecie w diecie, całkowitą eliminację cukru w każdej postaci\przez okres 90 dni\, pastę dr. BUDWIG wraz z mielonym siemieniem lnianym,\3 razy dziennie po pół łyżeczki zmielonego siemienia lnianego\ oraz mieloną czarnuszką siewną\3x dziennie po pół łyżeczki\ preparad ANRY\ gotowy preparat to ANRYT\ wybitnego lekarza polskiego A. Rybczyńskiego,z równoczesnym zastosowaniem sody oczyszczanej\dwuwęglan sodu\ powoduje likwidację nowotwora trzustki i innych nowotworów organó wewnętrznych i zewnęrznych. Sz. Państwo opiosanych metod leczenia nowotworów nikt ze współczenych ludzi nauki\instytuty naukowe w Europie i na świecie\i lekarzy onkologów nie obalił. PASTA DR. BUDWI, ,SIEMIĘ LNIANE, CZRNUSZKA SIEWNA MIE;LONA, PREPARAT ANRYT, I DWUWĘGLAN SODU RAZEM \RÓWNOLEGLE\ ZASTOSOWANE NISZCZĄ W 100% KOMÓRKI RAKOWE, DLA KTÓRYCH PALIWEM JEST W 96% CUKIER, PRZETWARZANY PRZEZ ZARODNIK GRZYBA, KTÓRY JEST USADOWIONY W JĄDRZE KOMÓRKI NOWOTWOROWEJ\W WYNIKU WIELOKROTNEJ MUTACJI W KOMÓRCE\ NA KWAS MLEKOWY. JEDYNYM WARUNKIEM ZASTOSOWANIA CYTOWANYCH METOD NIEKONWENCJONALNYCH JEST JEST DECYZJA O NIE STOSOWANIU CHEMIOTERAPII, LUB RADIOTERAPII, GDYŻ JEDNO DRUGIE DYFINITYWNIE WYKLUCZA. STAN WSPÓŁCZESNEJ MEDYCYNY-ONKOLOGII NA ŚWIECIE ANNO DOMINI MARZEC 2012R NIE POSIADA ŚRODKÓW I METOD LECZENIA W ZAKRESIE MEDYCYJNY KLASYCZNEJ NA ULECZENIE BĄDŹ WYLECZENIE PACJENTA \CHOMIOTERAPIĄ,LUB RADIOTERAPIĄ\CYBER-NOŻE ETC\. PRAWDA JEST TAKA, ŻĘ OFICJALNIE ŻADEN ONKOLOG NIE MOŻE PACJENTOWI I JEGO RODZINIE NAWET ZASUGEROWAĆ LECZENIA NIEKONWENCJONALNEGO W PRZYPADKU NOWOTWORÓW ZŁOŚLIWYCH\ NIE POZWALA NA TO PRAWO I PRZEPISY W ZAKRESIE LECZENIA ONKOLOGICZNEGO\. NATOMIAST POZA NIEOFICJALNYMI WYPOWIEDZIAMI ONKOLOGÓW W POLSCE I NA ŚWIECIE DOMINUJE POGLĄD, IŻ JEDYNĄ SZANSĄ NA CAŁKOWITE WYLECZENIE, LUB PRZEDŁUŻENIE ŻYCIA W DŁUŻSZYM OKRESIE PACJENTOWI NMIŻ W STOSOWANIU CHEMIOTERAPII I RADIOTERAPII, JEST ZASTOSOWANIE WSPOMNIANYCH METOD NIEKONWECJONALNEJ MEDYCYNY. METODY DR BUDWIG, DOKTORA SIMOCINIEGO, PREPARATU ANRYT I STOSOWANIE CZARNUSZKI SIEWNEJ NIKT NIE OBLILIŁ, A JEDNOCZEŚNIE TYMI METODAMI\BADAJĄ TE METODY\ SĄ ZAINTERESOWANE PLACÓWKI NAUKOWE W USA, ANGLII, NIEMCZECH. WPRAWDZIE WYNIKÓW TYCH BADAŃ PRECYZYJNIE NIKT NIE OPISAŁ\W TYM SKUTECZNOŚCI\, ALE I NIKT NIE PODWAŻYŁ. Z DONIESIEN MEDIOALNYCH W EUROPIE I NA ŚWIECIE WYNIKA,IŻ WYLECZONO W TEN SPOSÓB SETKI, A NAWET TYSIĄCE PACJENTÓW NA NAJGORZE ODMAINY NOWOTWORÓW ZŁOŚLIWYCH. UWAŻAM ŻE ZASTOSOWANIE ŚCISŁE WSPOMNIANYCH METOD RÓWNOCZEŚNIE MUSI DAĆ EFEKT 90%-100% WYLECZALNOŚCI\ W TYM DIETA ANTYRAKOWA BEZ CUKRU W JAKIEJKOLWIEK POSTACI\ OWOCE I WARZYWA O WYSOKIM INDEKSIE GLIKEMICZNYM-TOTALNA ELIMINACJA. SZ. PAŃSTWO STOSOWANE METODY CHOMIOTERAPII I RADIOTERAPII NIESTETY WYNISZCZAJĄ ORGANIZM W TAKIM STOPNIU, ŻE PÓŻNIEJ NIE JEST MOŻLIWE STOSOWANIE METOD NIEKONWENCJONALNYCH.METODY KONWENCJONALNE, CO NAJWYŻEJ W U 2-5% PACJENTÓW WYDŁ€ŻAJĄ ŻYCIE O OKOLÓ 0D 6-MCY DO MAX 2-3 LAT, 95% PACJENTÓW CHODZI O RAKA TRZUSTKI\ UMIERA W OKRESIE OD 30 DNI DO 6-9 M-CY, DLATEGO MUSICIE PAŃSTWO DOKONAĆ SAMODZIELNEGO WYBORU I PRZEANALIZOWAĆ METODY DR. BUDWIG NIEMIECKA UCZONA\DZIEWIĘCIOKROTNA NOMINANTKA BIO-CHEMIK DO NAGRODY NOBLA, ŻYŁA 92 LATA\ DR, SIMONCINIEGO I DR. ANATOLA RYBCZYŃSKIEGO.
Obrazek użytkownika Redakcja
Redakcja czw., 29/03/2012 - 10:01
Jeśli tak, czemu lekarze nie stosują tej prostej terapii ratując życie swoich pacjentów?
Obrazek użytkownika POLAK
POLAK czw., 29/03/2012 - 14:03
Sz. Panie z bardzo prostej przyczyny\już w komentarzu uprzednim odpowiedziałem wszystkim zainteresowanym na pańskie pytanie\, z uwagi na prawne uwarunkowania obowiązujące LEKARZY-ONKOLOGÓW na świecie w Europie i w Polsce, nie mogą oni absolutnie oficjalnie, nawet sugerować pacjentowi i jego rodzinie stosowanie metod niekonwencjonalnych, gdyż w takim przypadku lekarz narażony jest na odpowiedzialność karną i cywilną\odszkodowania i zadośćuczynienie,szkody moralne,błędy w sztuce ETC\. Poza stanowiskiem oficjalnym, lekarze onkolodzy, którzy posiadają stosowne informacje w temacie j\w, swoim członkom rodzin i osobom znajomym , przyjaciołom, polecają, ale nieoficjalnie również wspomniane metody niekonwencjonalne, zastrzegając sobie, że gdyby one nie odniosły pożądanego skutku\zależy od rodzaju nowotwora złośliwego i jego stadium\ ROZMOWY NIE BYŁO.Lekarze onkolodzy w najmniejszym stopniu nie zechcą zaryzykować odpowiedzialności prawnej\moralnej również\ i chociażby zasugerować metody niekonwencjonalne, gdyż jest to z punktu widzenia prawa, przepisów oraz wytycznych współczesnej onkologii, jak również z przyczyn także KOMERCYJNYCH, gdzie kliniki z CYBER-NOŻAMI I CHEMIOTERAPIAMI SĄ BARDZO KOSZTOWNE\OD 15 TYS USD I EURO DO 60 TYS USD I EURO\ I OBLICZONE W 90% NA CZYSTY KOMERCYJNY ZYSK, POMIMO, PEŁNEJ ŚWIADOMOŚCI, IŻ PACJENTOWI W PRZYPADKU NP: RAKA TRZUSTKI, NIE SĄ W STANIE POMÓC, A CO NAJWYŻEJ WYDŁUŻYĆ OKRESY ŻYCIA TAKIE JAK OPISAŁEM W UPRZEDNIM KOMENTARZU. LEKARZY SPECJALISTÓW ONKOLOGÓW DROGI PANIE, OBOWIĄZUJE ABSOLUTNY ZAKAZ INFORMOWANIA O METODACH MEDYCYNY NIEKONWENCJONALNEJ, A CO DOPIERO SUGEROWANIE METODY LECZENIA METODAMI NIEKONWENCJONALNYMI, dlatego żaden onkolog w sytuacjach dot, nowotworów złośliwych się "nie wychyli", i nie zaryzykuje swojej kariery i dużych naprawdę pieniędzy. Amen.
Obrazek użytkownika maciej2012
maciej2012 pon., 07/05/2012 - 18:37
Witam.Jestem bardzo zainteresowany tą dietą.Czy można prosić wiecej szczegółow na mój email;doxaplast@onet.eu
Obrazek użytkownika teresa113
teresa113 wt., 31/07/2012 - 08:09
Witam w marcu u mojego teścia zdiagnozowano raka trzustki nie operacyjnego.Jest już po trzech seriach chemii, schudł strasznie i nadal chudnie .Wczoraj dowiedział się pojawiła się tez cukrzyca,coraz mniej je boje się jego odejścia od nas ma 3 wnuków którzy kochają go bardzo i nie zdają sobie sprawy jak poważna jest ta choroba .
Obrazek użytkownika paulina
paulina pon., 13/08/2012 - 11:53
Witam, czy znają Państwo może zagraniczne kliniki, które są wysoko wyspecjalizowane w leczeniu raka trzustki, podejmują się beznadziejnych przypadków, gdzie nie ma szansy na operację? Będę wdzięczna za wskazówki.
Obrazek użytkownika henryk21
henryk21 pt., 24/08/2012 - 22:39
Witam! u mojego teścia zdiagnozowano raka trzustki.Bardzo interesuje mnie dieta dr. Budwig.Gorąco proszę o podanie szczegółów.Mój email: henryk21@poczta.pl
Obrazek użytkownika SABCIA
SABCIA pon., 04/03/2013 - 14:53
WITAM Niestety nie wierzę w żadne diety, rak trzustki jest śmiertelną chorobą jeśli było by inaczej to znałabym choć jedną osobę która z tego wyszła. Prawda jest okrutna. Mój kochany tatuś odszedł 25.02.13 po 4 latach nieustannej walki, miałam nadzieję do samego końca że z tego wyjdzie. okazało się inaczej. Minął tydzień a ja już tak strasznie tęsknię. Współczuję wszystkim którzy mają do czynienia z tą chorobą. Życzę wam siły bo to ona najbardziej się Wam przyda.
Email nie zostanie opublikowany.
CAPTCHA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.